A więc dziś opiszę krótko mój pobyt w Bułgarii. Dzień zaczynał się każdego ranka tak samo śniadanie, 1 godz. w pokoju i plaża. Na plaży było bardzo mało miejsca więc trzeba było rano chodzić i rozkładać maty. W Bułgarii plaże są piaszczyste rzadko zdarzają się kamieniste. W morzu i na brzegu (zależy czy odpływ lub przypływ) jest dużo glonów. Jednak jak się przejdzie w wodzie przez "szpinak" to woda jest czysta. W zależności od wiatru i dnia fale są albo na ponad 2 metry lub morze jest całkiem spokojne. Po plaży wracaliśmy do pokoi i myliśmy się a potem był czas dla nas (ok.półtorej godz.) i następnie szliśmy na obiad (czasami jadaliśmy obiady szefa kuchni z naszego pensjonatu). Po obiedzie znów do pokoju lub pochodzić po sąsiednich miastach (Nessebar), pozwiedzać czy też pochodzić po straganach. Wieczorem (ok.20,21) dorośli grali w karty a my (ja, Madzia i mój brat) szliśmy albo na spacer po plaży albo pochodzić po mieście co trwało ponad 1 godz. Później wracaliśmy do pokoi i albo spotykaliśmy się jeszcze z Magdą albo sami siedzieliśmy w pokojach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz